Powiew chłodu

W sobotni poranek w ramach poszukiwania zimy postanowiłem wybrać się wraz z kolegą Cyganem 😉 w Beskid Sądecki. Punkt startu to Wierchomla. Przyjemny podjazd zielonym rowerowym pod Bacówkę. Na górze pełne słońce i temperatura ok minus 6 stopni. Z Bacówki niebieskim na Runek a stamtąd czerwonym na Halę Łabowską. O ile z Wierchomli na Runek trasa była w miarę przejezdna tak z Hali Łabowskiej czerwony w kierunku Hali Pisanej szlak jest pokryty kopnym śniegiem. Niestety na rower to za dużo. Słabe warunki do jazdy, psująca się nagle pogoda i błyskawiczny spadek temperatury do minus 9 stopni (odczuwalna to chyba minus 12)  sprawiły, że postanowiliśmy skrócić naszą wyprawę i zjechać żółtym do Wierchomli. To był znakomity pomysł, szlak całkowicie przejezdny na całej długości, cały czas praktycznie w dół, dał nam mnóstwo frajdy. Poniżej kilka zdjęć z tripa:

Beskid Sadecki Beskid Sadecki Beskid Sadecki Beskid Sadecki Beskid Sadecki Beskid Sadecki Beskid Sadecki